2010
1 | 8 |

2009
3 | 4 | 5
2008
5 | 6 | 10 | 11

2007
4 | 5 | 6
7 | 8 | 9
10 | 11 | 12

2006
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12

2005
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12

2004
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12

2003
5 | 6 | 7 | 8 | 9
10 | 11 | 12

odkrycie

Żyję. Bez okrągłych słów, poezji, zaciekawienia. Ale jednak.
blurred napisał 2012-01-12 22:25:33
skomentuj (2)


D.

Próbowałem cały dzień chodzić boso. Że niby bliżej natury. Stopy mnie bolą, jakieś płaskostopie dramatyczne i utajone chyba mam,  się nie nadaję na zbliżenia z naturą.

Kupiłem wkrętarkę elektryczną firmy Dexter. Takie małe urządzonko, co wkręca, a jak się zaweźmie, to i wierci. Firma raczej chyba chińska, nie liczę, że narzędzie pożyje dłużej. Nie mam siły sprawdzać w necie, czy firma powstała przed pojawieniem się serialu, czy po. Jeśli po, to ktoś miał poczucie humoru. Pilarka tarczowa firmy Dexter, wiertarka udarowa firmy Dexter, może jakieś nożyki do cięcia?  Swoją drogą ten rudy gość o ujmującym uśmiechu w jednym naprawdę mnie przeraża. I nie chodzi tu o to, co robi z niedobrymi obywatelami i jak ich uczy porządku raz na zawsze. Chodzi o to, co mówi o seksie. To, że nie sprawia mu żadnej przyjemności jest karkołomne. A jeśli w ogóle coś takiego jest możliwe, to tym bardziej przeraża.

Dziś jednak pragniemy przede wszystkim chłodni (nomen omen Dexter).


blurred napisał 2010-08-14 23:41:28
skomentuj (1)
niedotyczenie

Setki zapisanych stron. Tysiące, dziesiątki tysięcy równiutko ułożonych liter. I że jakiś sens w tym jest. Zapuszkowana świadomość, gwarancja odwrócenia biegu spraw. Gówno, nie gwarancja. Nic to. W końcu ileś tam włożonego w to czasu nie może pójść z dymem tak łatwo, tak przez kilka zapisanych zdań. Kolejnych w końcu.. Czytam to, co napisałem przez ostatnich kilka lat i sam sobie się dziwię. Nie, klisza, zwrot na skróty. Ja już się nie dziwię, usta wykrzywiam tylko w lekkim grymasie. Bo już nie potrafię pisać. Butne zalożenie, że potrafiłem. I myśl, szybka, w tle gdzieś, z tyłu głowy, że po co. Że jak bez celu to i tak oceniać nie trzeba, wartościować nie należy, przemilczeć raczej należy. Czasem mi się tylko jeszcze ulewa, ale kończę to z reguły bolesnym ciosem w najbliższą ścianę. Stłuczone kłykcie dobrze oddają dobitność takiego stanu.

A teraz myślę o minus 25 na lodowcu. Bo abstrakcja to byłaby moja specjalność, gdybym miał jakąś.

Rzeczywistość przełączam w tryb niedotyczenia mnie. Coraz mniej skutecznie.


blurred napisał 2010-08-13 23:52:45
skomentuj (0)
krzywym okiem

Nic, nawet taki mróz, nie usprawiedliwia kobiet noszących w mieście ciężkie trapery. Apage.

(taka uwaga na boku, mimochodem dająca do zrozumienia, że pan blu żyje i ma się).


blurred napisał 2010-01-26 22:57:25
skomentuj (4)
daleko

Powracam z dalekiej podróży, a może tylko mi się zdaje. Wędruję wszystkimi ulicami świata - tymi, które znam i tymi, które sobie tylko mogę wyobrażać. Twój autystyczny Bóg próbuje zmylić moje drogi. Zazdrośnie strzeże sekretu prawdy o mnie, nie znasz go ty, nie znam go ja. Ta prawda byłaby dobrym drogowskazem - dlatego właśnie może powrót to złudzenie.

A w głowie galaktyki. Wirujące abstrakcje czarnych dziur. Nie obchodzą cię one wcale, nie powinny obchodzić. Któż je widzi, gdy zadziera głowę do góry, by spojrzeć w pogodne niebo?

Wybieram się w daleką podróż, a może tylko mi się zdaje.


blurred napisał 2009-05-24 00:28:14
skomentuj (2)
pochwała niekonsekwencji

Niekonsekwencja.

Kiedyś sądziłem, że to wada.

Dziś, gdy się zastanowiłem, w jakiej dupie byłbym konsekwentnie trzymając się wszystkich swoich wyborów...

To jakiś przebłysk dobrej woli siły wyższej, że pozwoliła mi być niekonsekwentnym.

To może nie ręka, to raczej noga opatrzności, co mi w odpowiednich chwilach dawała kopa.

Ave hella.


blurred napisał 2009-04-29 21:28:04
skomentuj (5)
prosto

Nawet skomplikowane sprawy powinno się starać przedstawić w sposób zrozumiały. Niby komunał, każdy niby się zgodzi, ale prawie nikt nie postara się, żeby. Co więcej, bełkot jest w cenie. Bełkot jest stylem, mówienie językiem dla siebie samego niezrozumiałym - znakiem czasu. Komplikacja świata nas obezwładnia? Szybkość zmian przerosła zdolność pojmowania i określania?

Nie sądzę. Powiedzmy prosto: to skutek umysłowego lenistwa i zwyczajnej głupoty. Postmodernistyczne brednie wygodnie to uzasadniają, można z tego korzystać do woli i być usprawiedliwionym, a nawet dowartościowanym.

Do czasu, jak sądzę.

Bo najlepsze jest na kaca powietrze z materaca.


blurred napisał 2009-04-18 19:34:37
skomentuj (0)

księga gości mejluj jeśli chcesz: przymglony at tlen pl